Niedzielne rozważania

XXV Niedziela Zwykła

19 września 2021

s. Julia, Koinonia św. Pawła

Z pewnością każdemu z nas jest przyjemnie być obsługiwanymi przez innych. Czujemy się wówczas wyróżnieni, dowartościowani, być może też wybrani. Ale czy sami potrafimy bezinteresownie służyć innym, cieszyć się z ich wyróżnienia? Słowo Boże z Ewangelii wg św. Marka pokazuje nam dziś zupełnie inną drogę wyjaśniając na czym polega prawdziwe wybranie, wyróżnienie.

Słyszymy, że uczniowie w drodze posprzeczali się między sobą o to kto z nich jest największy. Każdy chciał być tym pierwszym, wybranym z wybranych. Pewnie myśleli wtedy o zaszczytach, sławie, o posiadaniu względów u Mistrza. Nikt z nich nie zastanawiał się nad tym, co Jezus im powiedział w drodze, że Syn Człowieczy zostanie wydany w ręce ludzi i zabity, a po trzech dniach zmartwychwstanie (Mk 9,31). Nie rozumieli tych słów, nie mieli odwagi zapytać o ich znaczenie i w ten sposób nie mieli świadomości tego, o co tak naprawdę walczą, czego pragną.

Jezus zna ich myśli i pragnienia, dlatego gdy przyszli do Kafarnaum pyta się: „O czym to rozprawialiście w drodze?” (Mk 9,33). Chce tym samym wyprowadzić ich z błędnego myślenia, ale też daje okazję, by w prawdzie zobaczyć siebie i zweryfikować swoje pragnienia z rzeczywistością. Jezus nie gani uczniów za ich egoistyczne zachowanie, ale przywołując wszystkich do siebie udziela lekcji, którą później poprze własnym przykładem. „Jeśli kto chce być pierwszym, niech będzie ostatnim ze wszystkich i sługą wszystkich” (Mk 9,35).

Każdy z uczniów ma szansę być pierwszym, ale to zależy od tego, czy zechcą zająć ostatnie miejsce i stać się sługami wszystkich pozostałych. Być pierwszym wśród uczniów Jezusa, to iść tuż za Nim Jego krokami dając innym przykład. Takim uczniem był św. Paweł, który do Koryntian  napisał: „bądźcie naśladowcami moimi, tak jak ja jestem naśladowcą Chrystusa” (1 Kor 11,1).

Ale ten Jezus, za którym się idzie i którego się naśladuje jest Sługą: Sługą Jahwe, o którym pisze prorok Izajasz, tym, który całkowicie poddany woli Ojca wydaje się w ręce ludzi, oddaje swe życie za zbawienie świata, ufając, że Bóg nie pozostawi Go w cieniu śmierci. A Jego cierpienie wyda owoc zbawienia. Jezus jest tym Sprawiedliwym z Księgi Mądrości, który został zasądzony na śmierć, by sprawdzić czy rzeczywiście jest Synem Bożym i Bóg ujmie się za Nim (Mdr 2,17). To jest prawdziwe oblicze Jezusa Chrystusa.

A więc czy przy takim Jezusie ktoś chce być pierwszym? Pod krzyżem został tylko Jan. Inni rozproszyli się bojąc się tego samego losu. Ich pragnienia zweryfikowały się z rzeczywistością w sposób brutalny. Ten, którego chcieli naśladować – wisi na krzyżu, umiera jak złoczyńca. Dopiero poranek zmartwychwstania odnowił w uczniach wiarę i nadzieję, a wydarzenie pięćdziesiątnicy stało się chwilą, kiedy na nowo zweryfikowali swoje pragnienia i powiedzieli, że chcą być pierwszymi, ale już jako wspólnota – Kościół. Wówczas podjęli drogę naśladowania Jezusa w Jego służbie przepełnionej miłością do ludzi.

My jako członkowie Kościoła, Ciała Chrystusa i Jego uczniowie też jesteśmy wezwani do tego, by naśladować Jezusa w Jego uniżeniu, w miłości, która nie szuka swego, ale daje się innym w darze. Św. Jakub definiując sytuację świata pyta się: „skąd się biorą wojny i kłótnie między wami?” (Jk 4,1) I sam odpowiada: z żądz, które walczą w człowieku, z zazdrości, która chce mieć wszystko dla siebie (por. Jk 4,2). A tymczasem droga do pokoju i szczęścia wiedzie w przeciwnym kierunku. Mamy umrzeć dla własnego egoizmu i zacząć bardziej myśleć o innych niż o sobie. Mamy przyjąć Chrystusa, który przychodzi w człowieku ubogim, w dziecku, w starcu, w tym, który potrzebuje pomocy, w naszych najbliższych i okazać im serce. To wymaga odwagi i wiąże się z wyrzeczeniem, czasem z cierpieniem. Ale nie ma innej drogi. To jest droga Chrystusa, którą przeszedł i to jest droga każdego, kto chce być Jego uczniem.

„Jeśli kto chce być pierwszym, niech będzie ostatnim ze wszystkich i sługą wszystkich” (Mk 9,35). Prośmy Ducha Świętego, aby rozwiał wszystkie nasze iluzje na temat wybrania, jakim zostaliśmy obdarzeni jako chrześcijanie, i uzdolnił do podążania za Chrystusem w prawdzie,  z nadzieją, że postępując na tym świecie sprawiedliwie, żyjąc zgodnie z Ewangelią i służąc z miłością innym dostąpimy chwały naszego Pana w wieczności.