Niedzielne rozważania

XXXII Niedziela Zwykła

10 listopada 2019

s.Franciszka, Koinonia św. Pawła

Listopad to szczególny miesiąc, w którym zastanawiamy się nad sensem i celem naszego życia. Modlimy się za zmarłych, nawiedzamy cmentarze. Wierzący i niewierzący pochylają się nad tajemnicą śmierci i ludzkiego życia. Taka refleksja jest potrzebna, ponieważ dzisiejszy świat kieruje swoją uwagę szczególnie na to, co doczesne, materialne, przyziemne i zmysłowe. Wielu odrzuca perspektywę życia wiecznego, zmartwychwstania, mówiąc, że nic po śmierci nie ma. Wielu po prostu nad tym się nie zastanawia.

W dzisiejszej Ewangelii słowo Boże ukazuje nam dialog między Saduceuszami a Jezusem na temat zmartwychwstania. Religijne stronnictwo Saduceuszy wiązało swoje nadzieje z życiem ziemskim, gdyż nie wierzyli oni w zmartwychwstanie. Stąd ośmieszali Jezusa i Jego naukę. Ulegali wpływom kultury helleńskiej i współpracowali z Rzymianami. Do ich stronnictwa należały osoby wysoko postawione z kręgów arystokracji, rodów kapłańskich. Mieli szerokie wpływy polityczne i społeczne. Uznawali za autorytet jedynie Torę.

W rozmowie z Jezusem odwołują się do prawa lewiratu, by udowodnić swoje poglądy. Prawo to nakazywało, by najbliższy krewny wziął za żonę wdowę bezdzietnego i wzbudził potomstwo (zob. Pwt 25, 5-6). W ten sposób miał przetrwać jego ród i imię. Saduceusze opowiedzieli na poparcie swoich przekonań historię o siedmiu braciach, dowodząc, że mężczyźni ci po zmartwychwstaniu sprzeczaliby się, kto z nich ma prawo do żony. Jezus nawiązując do życia ziemskiego, że ludzie żenią się, rodzą dzieci i pragną w potomstwie przedłużyć swoje życie, ukazuje Saduceuszom i innym słuchaczom, że wieczność jest inną rzeczywistością.

Człowiek nie będzie w wieczności podlegał prawom biologicznym obecnego świata. Nie będzie miał potrzeby zawierania małżeństwa, które na ziemi jest uczestnictwem w miłości i płodności Boga. Jezus ukazuje, że życie w niebie różni się od życia na ziemi, ma inną, nową jakość. Bóg obdarzy na swoim życiem! Będziemy żyć w Bogu, a On będzie wszystkim we wszystkich! Równi aniołom, obdarzeni chwałą Bożą, miłością Boga, w pełni doświadczymy synostwa Bożego.

Św. Jan pisze: Umiłowani, obecnie jesteśmy dziećmi Bożymi, ale jeszcze się nie ujawniło, czym będziemy. Wiemy, że gdy się objawi, będziemy do Niego podobni, bo ujrzymy Go takim, jakim jest (1 J 3,2). Żyjąc na ziemi, oczekujemy objawienia się chwały synów Bożych, aż przyjdzie utęskniony dzień, kiedy całe stworzenie zostanie wyzwolone z niewoli zepsucia, by uczestniczyć w wolności i chwale dzieci Bożych (Rz 8,21). Mając w sobie zadatek przyszłej chwały i nieśmiertelności, będziemy podobni do aniołów, którzy zawsze w Biblii zwiastują wolę Boga, przynosząc Jego słowo. Jesteśmy już teraz do nich podobni, gdy innym zwiastujemy prawdę o zmartwychwstaniu, gdy głosimy Jezusa, który przez swoją śmierć i zmartwychwstanie został ustanowiony pełnym mocy synem Bożym (Rz 1,3n). Zmartwychwstaniemy na Jego podobieństwo! Saduceusze powoływali się na Torę.

Jezus również powołując się na Księgę Wyjścia (3,6), którą Saduceusze uważali za świętą, podał dowód biblijny, że Bóg nie jest Bogiem umarłych. Byłby Nim, gdyby Abraham, Izaak i Jakub nie żyli. Oni żyją, przymierze miłości jest trwałe, wieczne. Nie wchodzi się przecież w relację z kimś, kto nie istnieje… Oznacza to, że tylko ten, kto żyje dla Boga, żyje naprawdę! Ten, kto uważa, że śmierć kończy wszystko, ulega oszustwu szatana, gdyż on jest ojcem kłamstwa (zob. Mdr 1,13; 11,26; J 8,44). Chrystus przyjął śmierć na siebie jako konsekwencję naszych grzechów i uczynił ją przejściem do życia wiecznego. Wiara w zmartwychwstanie rodzi się z przekonania, że Bóg, który mnie umiłował, nie pozostawi mnie w śmierci. Taką wiarę mieli bracia Machabeusze, którzy przyjmując śmierć męczeńską, wierzyli w zmartwychwstanie i życie wieczne, bo nie ma dobra, Panie, poza Tobą (Ps 16,2). Żyjąc w tym świecie, możemy już żyć w mocy zmartwychwstania! Jak? Gdy przekraczamy w sobie lęk przed śmiercią, egoizm, który prowadzi nas do bezpłodności ducha, gdy żyjemy owocami chrztu: nowym życiem dzieci Bożych, nową jakością chrześcijańskiego życia w Duchu, który jest miłością!

Patrzmy zatem z wiarą na Jezusa, który pierwszy zmartwychwstał! Przylgnijmy do Niego z nadzieją i miłością. Czyniąc dobro i żyjąc zgodnie z Ewangelią, wznieśmy nasze spojrzenie ku górze, gdzie przebywa Chrystus nadzieja naszej chwały! Tęsknota za tymi, którzy odeszli niech będzie pełna wiary, bo jak śpiewa Stanisława Celińska: Spotkamy się wszyscy, bo nic się nie kończy, lecz w dobro obraca się. Choć dni przemijają, to w każdej godzinie ta wiara prowadzi mnie. Choć dni przemijają, to w każdej godzinie nadzieja otula mnie.

© 2019 Parafia św. Klemensa Hofbauera w Warszawie